Byli my z moją Kobitą na Jej imprezie rodzinnej. Dużo alkoholu, dużo pierdolenia o bzdurach. W pewnym momencie bliżej nieznany mi dziadzio zaczyna swoją nostalgiczną gadkę o tym jak system edukacji po reformach w '89 sprawił, że dzieciaki stały się osłami. Że teraz uczą ich tylko trochę pisać, czytać i liczyć. Że w sumie wszystkim to odpowiada, bo władza chce mieć pod sobą idiotów.
Dziadzio snuje opowieść i końca nie widać. Ja wytrzeszczam oczy i wydymam poliki. On łapie to kątem oka i mówi wymownie "No tak, tak. Tak właśnie jest." A ja przecież nie zaprzeczam. Jesteśmy miałkimi idiotami, którzy w większości mogą się co najwyżej bawić w robienie nauki.
I my teraz, i oni wtedy. Biedni, poczciwi idioci, którzy myślą, że coś wiedzą...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz