No, sala informatyczna skończona. Soft na ostatnie stanowisko wgrałem kilka minut przed dziewiątą, a pierwsze zajęcia zaczynały się kwadrans przed dziesiątą. Życie na przypale!
Przeraża mnie liczba pierdół i drobnych usterek, którymi co dzień trzeba się zajmować, ale pociesza coraz lepsze poznawanie ludzi pracujących na uczelni. Nie są to wcale żadni nadludzie - rzucają kurwami na prawo i lewo, są durni, gadatliwi i pierdzą. Niektórzy mają nawet problem z włączeniem listwy...
A jutro wolne! Pouprawiam sobie jakąś przepastną konsumpcję, która pozwoli mi choć na chwilę zapomnieć o dokuczliwych obowiązkach i pracy za friko. Ale "umowa pojawi się lada chwila w sekretariacie, proszę pytać."
Znalazłem dzisiaj 5 złotych na ulicy! <3
Znalazłem dzisiaj 5 złotych na ulicy! <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz